Dlaczego pasja to śmierć?

W związku z realizacją marzeń, nieodłącznym elementem jest rozwój siebie. Żeby powstało coś nowego, stare musi umrzeć. Tak samo jest w rozwoju osobistym, żeby powstały nowe połączenia nerwowe w mózgu, stare muszą umrzeć.

Przeglądając internet trafiłem na wywiad przeprowadzony z aktorem Jim’em Caviezel’em opowiadającym o jego roli w filmie Pasja. Z powodu opowieści tego aktora, zrozumiałem rzecz, dzięki której uświadomiłem sobie, czym jest Pasja i dlaczego Pasja to śmierć. Wywiad możesz obejrzeć poniżej:

Dlaczego Pasja to śmierć?

W związku z realizacją marzeń, nieodłącznym elementem jest rozwój siebie. Żeby powstało coś nowego, stare musi umrzeć. Tak samo jest w rozwoju osobistym, żeby powstały nowe połączenia nerwowe w mózgu, stare muszą umrzeć. Dlatego też chrześcijaństwo mówi o uśmierceniu starego człowieka (swojego „JA”) a w jego miejsce wprowadzenie nowego. Specjaliści od coach’ingu nazywają to pracą nad nawykami. W tej pracy nawyki są zastępowane innymi poprzez świadome zmienianie zachowań. Gdy zachowania pożądane zostaną zastąpione nowymi, należy je regularnie powtarzać. Pojawiają się wtedy nowe połączenia nerwowe w mózgu tam, gdzie były stare odpowiedzialne za te czynności. Wtedy powstają nawyki. Aby dojść do finalnego efektu realizacji swojej pasji, trzeba robić wiele czynności regularnie i często żmudnie. Dlatego też, aby realizować pasję, trzeba na nowo się narodzić. Łatwo jest przyjąć słowo o nowym narodzeniu człowieka, ale bez uśmiercenia starego „JA” nie ma takiej możliwości. Dlatego pasja to jest śmierć.

Dlaczego pasja to śmierć?

fot. pixabay.com /Dlaczego pasja to śmierć?

Dlatego też, aby realizować pasję, trzeba na nowo się narodzić. łatwo jest przyjąć słowo o nowym narodzeniu człowieka, ale bez uśmierceniu starego „JA” nie ma takiej możliwości. Dlatego pasja to jest śmierć.

Na jednym z moich szkoleń wewnętrznych w firmie opowiadałem o minusach odkrycia i realizacji swojej Pasji albo Powołania. Niestety, nie ma łatwo, a osoby chcące realizować swoje marzenia, muszą okupić je większym lub mniejszym cierpieniem. Jeśli ktoś oglądał Pasję, to myślę, że zgodzi się ze mną, jakoby marzenie Jezusa było pasją w jego życiu. Wychodząc od tego założenia, można śmiało powiedzieć, że Pasja to śmierć.

Marzenie Jezusa było pasją w jego życiu. Wychodząc od tego założenia, można śmiało powiedzieć, że Pasja to śmierć.

Dwa rodzaje śmierci

Uśmiercenie starego „JA” jest najbardziej pożądaną śmiercią do pełnienia swojej roli w życiu. Samo odkrycie swojej pasji niczego nie zmieni. Będziesz wiedział jedynie o tym, co powinieneś robić. Sprawi to jednak poczucie pustki, ponieważ nie zrealizujesz swojego powołania. To też jest cierpienie, aczkolwiek mniej uświadomione i zapewne nie będziesz wiedział, dlaczego coś co robisz, nie przynosi Ci wewnętrznej satysfakcji. Uśmiercanie starego „JA” jest procesem długotrwałym i niejednokrotnie człowiek boryka się ze swoimi słabościami do końca życia. jednak samo to, że już walczy ze swoimi starymi nawykami, przekonaniami sprawia, że jest zwycięzcą.

„Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą.” ~ Św. Augustyn

Fraza często powtarzana przez ludzi sukcesu. O dziwo cytat pochodzi od chrześcijanina i to świętego. Nawet Biblia jest pełna wskazówek dotyczących prowadzenia biznesu i kształtowania swoich nowych nawyków. Także i Ona nawołuje do uśmiercenia starego człowieka, by stać się na nowo człowiekiem wolnym od przyzwyczajeń i Wielkim.

Każde zachowanie się inaczej niż podpowiadają emocje, jest zmianą siebie i jednocześnie uśmiercaniem starego człowieka.

To właśnie jest śmierć, o której często mówi się przy zmianach siebie i świata

W bardziej niekomfortowej sytuacji są ludzie, którzy odkrywając swoją Pasję, wdzięczność doświadczają dopiero po swojej śmierci. To druga strona realizacji swojej Pasji, aczkolwiek tutaj znów mówimy o śmierci. Gdyby się jednak głębiej zastanowić, śmierć tak czy owak, jest „przejściem do lepszego świata”. Przecież za życia, jeśli człowiek nie będzie doceniony, zostanie zauważony po odkryciu jego roli w świecie. Tak samo w przypadku uśmiercenia starego „JA”. Przechodzi się do lepszego świata już za życia, ponieważ człowiek sam się zmienia na tyle głęboko, że życie osobiste ulega diametralnemu polepszeniu nie tylko finansowemu ale i osobistemu, duchowemu, rodzinnemu, zawodowemu.

Przecież za życia jeśli człowiek nie będzie doceniony, zostanie zauważony po odkryciu jego roli w świecie.

Dlaczego pasja to śmierć?

fot. pixabay.com / Dlaczego pasja to śmierć?

Dlaczego najbogatsi mówią o spojrzeniu w oczy śmierci?

Myślę, że nie jest to trudne do zrozumienia, jeśli opowieść o człowieku na jego pogrzebie będzie wyrazem tego, kim był za życia. Niektórzy twierdzą, że takich mocnych sformułowań nie należy publicznie podnosić, ale to wynika z faktu, że ludzie nie chcą słyszeć o cierpieniu. Nic więc dziwnego, że siedzą z nogą założoną na nodze i czekają na sukces.

– Mistrzu jak długo będę czekać na sukces?
– Jeśli chcesz czekać, możesz czekać w nieskończoność.

Powyższa rozmowa ucznia z mistrzem obrazuje dochodzenie do sukcesu osób, które de facto chcą coś robić, robią nawet, ale poddają się przy pierwszym niepowodzeniu. Czasem nawet bywa, że ludzie poddają się przed samą metą. Każdy kto pracuje, wie, że podczas wykonywania pracy występuje również cierpienie. Ono wynika z faktu wykonywania nowej czynności, która nie była dotąd wykonywana a na dodatek, musi być realizowana regularnie. Człowiek nie lubi pracować monotonnie. Mózg jest tak skonstruowany, że podczas monotonnej pracy usprawnia procesy czynnościowe do tego stopnia, że pracownik przestaje myśleć i wtedy najłatwiej o popełnienie błędu. Każdy proces zmiany niesie za sobą pewne cierpienie. Nawet wyjście ze swojej strefy komfortu wiąże się chociażby z krytyką innych ludzi.

Najbogatsi mając na myśli swoją historię na własnym pogrzebie, wiedzą, że życie w przeciętności niesie ze sobą pewnego rodzaju nudę czy poczucie niespełnienia. Zapewne doświadczyłeś kiedyś stanu, w którym idąc do kuchni, nagle okazuje się, że nie wiesz czego chcesz. Napijesz się czegoś, a to nie pomaga. Potem zjesz ulubioną kanapkę, która de facto nie zaspokoi Ci głodu. Zaraz później skosztujesz ciastka, które też nie da Ci spełnienia. To jest ten stan, który dominuje i często jest zagłuszany, kiedy nie realizujemy swojego powołania.

Dlatego moja rada brzmi:

Zatop się codziennie w ciszy na pół godziny i pozwól swoim myślom marzyć. Jest to najtrudniejsze, ponieważ sama realizacja marzeń należy do spraw technicznych i można to zrobić dużo łatwiej, niż sądzisz. Mając wizję, wiesz co należy zrobić. Bez niej będziesz czuł się jak bez drogowskazu.

Polecamy również inne teksty psychologa:

>> Czym jest pasja?
>> Jakiego partnera wybrać do związku?
>> Jak rozmawiać z dziewczyną?

Dlaczego pasja to śmierć?

Podobne

DODAJ KOMENTARZ