Kontrola orgazmu?

Wiele kobiet zastanawia się, czy jest coś takiego jak kontrolowanie własnego orgazmu? Czy jest możliwość dojścia wtedy kiedy my tego chcemy, a nie „jak najszybciej”? Oczywiście, to wszystko jest możliwe.

Owszem, w seksie chodzi o orgazm, ale jeśli osiągnięty jest on zbyt wcześnie, podniecenie lekko opada, nasze narządy płciowe są bardzo wrażliwe – podobnie zresztą jak reszta ciała i nie jest już tak „pikantnie”. Czy warto więc opóźniać swój orgazm i czy to w ogóle możliwe?

Przydatne techniki jak opóźnić orgazm?

Kiedy bawisz się solo, masturbuj się tak jak to lubisz, ale kiedy czujesz, że zaraz dojdziesz, postaraj się złagodzić pieszczoty, bądź na chwilę nawet ich zaprzestań. Tylko należy tutaj pamiętać o tym, że jeden zły ruch doprowadzi Cię do szczytowania, a zaś zbyt długie opóźnianie orgazmu może doprowadzić do tego, że nasza… cipka już nie będzie tak wrażliwa i ciężko będzie nam dojść…

Jeśli jesteś zbyt… napalona, bądź zbyt wrażliwa, warto zastosować do masturbacji, bądź podczas seksu żel intymny.

Bawisz się wibratorem, a nie ręcznie? Wiadomo, że taki rodzaj stymulacji jest dużo bardziej intensywny, trzeba się więc naprawdę skupić, by nie wybuchnąć przed czasem! Zwłaszcza, gdy zabawa z wibratorem to Wasza gra wstępna!

Jak długo się powstrzymywać?

To wszystko zależy tylko i wyłącznie od was, od sytuacji. Jeśli mieliście ochotę na „szybki numerek” to nie powstrzymuj swojego orgazmu. Jeśli jednak macie w planach bzykać się całą noc, warto powstrzymywać swój orgazm, by kiedy ten nadejdzie, móc wybuchnąć i szaleć z rozkoszy.

Oczywiście są kobiety, które mogą przeżywać i kilka orgazmów podczas jednej „sesji” i każdy orgazm jest dla nich tak samo przyjemny i tak samo intensywny, to jednak (niestety) są rzadkie przypadki, dlatego warto ćwiczyć i mieć możliwość panowania nad swoim orgazmem – by móc nieco go opóźnić, w taki sposób by seks z happy endem był jeszcze bardziej udany.

Źródło: bisex.com.pl

DODAJ KOMENTARZ