Ksenofobia – problem świata dzisiejszego

Towarzyszy społeczeństwom krajów każdego kontynentu, od zarania ich dziejów. Była sumieniem królów, carów, wodzów, a jest – prezydentów. To dzięki niej wykształciły się takie tendencje jak nacjonalizm, rasizm, dyskryminacja czy antysemityzm. Jednocześnie uchroniła wiele państw od uległości, a nawet zniknięcia z mapy świata, podtrzymała istnienie wielokulturowości. Na usta ciśnie się tylko jedno słowo: KSENOFOBIA.

Towarzyszy społeczeństwom krajów każdego kontynentu, od zarania ich dziejów. Była sumieniem królów, carów, wodzów, a jest – prezydentów. To dzięki niej wykształciły się takie tendencje jak nacjonalizm, rasizm, dyskryminacja czy antysemityzm. Jednocześnie uchroniła wiele państw od uległości, a nawet zniknięcia z mapy świata, podtrzymała istnienie wielokulturowości. Na usta ciśnie się tylko jedno słowo: KSENOFOBIA.

Co to w ogóle jest ksenofobia?

Słownikową definicją tego słowa jest niechęć i nieufność do cudzoziemca, ale żyjemy w XXI wieku i chodzi tu o coś więcej: nieufność do innej narodowości, religii, płci, orientacji seksualnej, języka, kultury. Dlatego obecnie mówi się o nacjonalizmie, antysemityzmie, rasizmie, dyskryminacji, i tak dalej, i tak dalej.

>> Zapraszamy do działu Lifestyle – wszystko, co związane z życiem

Gdyby ksenofobia, a przynajmniej jej odłamy, działały w jedną stronę – jedna grupa nienawidzi drugiej, druga tego nie odwzajemnia – to pewnie świat byłby spokojny, nie wiem, czy różnorodny. Mimo to jednak każde zgromadzenie czy społeczeństwo wzajemnie znajduje w kimś coś „obcego”, co nie wpasowuje się w pewien schemat ustalony przez minione wieki, i nawzajem. Prawicowcy nienawidzą lewicowego multikulti, promocji związków homoseksualnych, lewicowcy natomiast plują jadem na zaściankowość, ospałość, „bierność” wobec rozwoju pewnych elementów tabu, które teraz tego tabu nie stanowią. Mężczyźni dyskryminowali kobiety zabierając im wielu praw, teraz kobiety dyskryminują mężczyzn, bo pracują od nich krócej przy tych samych zarobkach i mają o wiele więcej leków na typowe dla siebie choroby niż mężczyźni (to nie jest mój wymysł).

Pozytywy i negatywy

Ksenofobia sama w sobie jest zła, bo jak pisałem, jest źródłem konfliktów wewnątrz- i międzyspołecznych. Często też przynosi o wiele większe straty niż się człowiek tego spodziewa: z powodu nienawiści do Arabów cierpią także Romowie, ukraińscy obywatele polscy (mówiący lepiej w swoim języku, niż w naszym) nie mają życia, bo pochodzą z kraju banderowców, a mogą nawet nie wiedzieć kim owi banderowcy byli. Podobnie dzieje się z naszym narodem. W Irlandii doszło do pobicia Polaka, bo tamtejsi mieszkańcy myśleli, że to Czech. Z jakiego powodu Irlandczycy nienawidzą pepików, w to wnikać nie będę.

>> Zobacz też : W konkursie Eurowizji wygrywa dla Ukrainy Jamala

Z drugiej strony tendencja ta przyniosła wiele dobrego krajom świata. Wrogość do obczyzny pozwoliła na rozwój samodzielnym państwom, zatrzymała także proces zanikania kultur – dlatego u nas są Łemkowie, Tatarzy, Kociewiacy, i mają się dobrze, pomimo że stanowią mniejszość narodowo-etniczną Polski.

Co więc począć?

Jak należy zatem postrzegać aktywności ksenofobiczne? Donald Trump chce wybudować wokół Ameryki mur i zlikwidować wszelkie sojusze między USA a Europą, by mieć spokój. Arabowie-migranci, wpuszczeni do Francji, Belgii, Niemiec, Norwegii sieją spustoszenie i zaprowadzają własne porządki, podczas gdy Polska i Węgry są dwiema wysepkami w morzu ludu Wschodu. Co jednak prowokuje zachowania pro-rasistowskie i pro-dyskryminacyjne: postulaty tzw. „konserw”, czy może niepotrzebne nagłaśnianie pewnych mało ważnych spraw przez „futurystów”? Jest to szeroki temat, który wymaga dokładnego omówienia i powinien być utrzymywany jako „kwestia gustu”. Ale po to są komentarze, by owymi gustami się dzielić.

Podobne

DODAJ KOMENTARZ