Co się dzieje z polskim R&D i jak się on ma do branży IT

Prognozy Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego wskazują, że do 2020 roku na wydatki związane z R&D w najlepszym wypadku osiągną 1,9 proc. PKB. Niestety, nasza działalność badawczo-rozwojowa wypada bardzo blado na tle europejskiej średniej, jest nawet poniżej niej.

Innowacyjność ma bezpośrednie przełożenie na przewagę konkurencyjną kraju, jego rozwój gospodarczy, a tym samym – atrakcyjność o oczach potencjalnych inwestorów. Działalność badawczo-rozwojowa jest więc dla firm przysłowiowym „być, albo nie być”. Tym samym, największe zainteresowanie obszarem R&D powinno więc być widoczne w sektorze np. opieki zdrowotnej oraz produkcji. Drugą stroną medalu jest wymagający wzmożonej potrzeby działalności R&D sektor IT wynikający główne z dużej konkurencyjności.

Polskie R&D, a reszta Europy

Świadomość roli, jaką pełni działalność R&D owszem, jest, jednak w sumie – na tym się kończy. W naszych polskich realiach świadomość, nie przekłada się na poziom inwestycji. Badanie Deloitte „Poland Corporate R&D Report 2016” wskazuje na to, że rodzime firmy przeznaczają na R&D 3 proc. swoich dochodów, podczas gdy działające w Centralnej Europie 46 proc. Liczebnością wyprzedzamy jedynie Słowenię oraz Węgry. To nie koniec. Mimo że, łatwiej jest pozyskać dofinansowania z różnego rodzaju funduszy, jeśli przedsiębiorstwo posiada status Centrum Badawczo-Rozwojowego, jednak mimo to w Polsce posiada go zaledwie 40.

Nieznajomość prawa szkodzi…

Niestety, jak wynika z badań Ernst&Young, 96 proc. działających na terenie kraju firm, nie skorzystało z obowiązującej do 2015 roku ulgi na technologie. Nie pomogła nawet ulga podatkowa, która została wprowadzona w 2016 r i stanowiąca dla przedsiębiorców podstawę do tego, aby odliczali sobie od podatku działalność badawczo-rozwojową. W tym roku ma być ona jeszcze bardziej atrakcyjna, ale niestety blisko 50 proc. przedstawicieli firm, nic na ten temat nie wie.

DODAJ KOMENTARZ

Komentarze

  • darek 19 kwietnia 2017 at 15:14

    ja należę do tych 4%, które skorzystały z ulgi 😉

    Reply